Witajcie!
Od piątku jesteśmy w szpitalu, we Wiedniu.
W piątek nasz Synek miał robiony kontrolny rezonans całego kręgosłupa i
główki. Na szczęście guzy, które pozostają w główce Dominisia nie
powiększyły się.
Po szczegółowych badaniach - w sobotę
Dominiś przeszedł zabieg implantacji mechanizmu, dzięki któremu będzie
można podawać leki bezpośrednio do główki, co zwiększa ich skuteczność.
Obecnie jesteśmy na antybiotyku.
Od
środy zaczynamy leczenie, na początku będą to tabletki - chemia w
tabletkach. Dopiero, gdy rana na główce się zagoi przystąpimy do
kolejnego etapu leczenia, czyli leki będą podawane bezpośrednio do
główki, do płynów mózgowo-rdzeniowych, by zabić to paskudztwo!!!
Dominik czuje się dobrze. Je i pije, i to nas cieszy.
Kochani po raz kolejny, uwierzyliśmy, że są anioły na tym świecie. W
Austrii poznaliśmy Panią Zosię, wspaniała, ciepłą osobę, która mieszka w
Wiedniu.
Pani Zosia jest dla nas wielkim wsparciem, w czasie
trudnych rozmów z lekarzami jest przy, co pozwala nam w pełni poznać
szczegóły dotyczące leczenia Dominika.
Pozdrawiamy i wciąż prosimy o modlitwę za Dominika
Trzymajcie się dzielnie moi kochani , myślami jestem z Wami cały czas oby takich Aniołów na Waszej drodze było jak najwięcej .
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Ewa :) mama dwójki dzieciaczków .
Trzymam kciuki:)
OdpowiedzUsuń